A czym niby miał się dorobić? Pracą?

Wynalazczością? W bolandzie?! Litości!

Tu się można dorobić tylko dymając biedaków, którym się uprzednio wmówi, że jak będą ciężko zapie…ć, to też mogą być bogaci. A jak nie chcą, to im się wmawia, że są nieudacznikami.



God = Gold, Oil, Drugs